Ocena:
Książka spotkała się z mieszanym odbiorem wśród czytelników, z których niektórzy uznali ją za intrygującą i emocjonalnie rezonującą, podczas gdy inni uważają ją za słabo napisaną i nieprzyjemną.
Zalety:Niektórzy czytelnicy docenili wyjątkową fabułę i poetycką jakość listów, uznając je za prowokujące do myślenia i mające emocjonalny wpływ. Innym podobał się rozwój postaci i eksploracja relacji międzyludzkich.
Wady:Wielu czytelników było rozczarowanych zakończeniem, nazywając je „wymówką” lub czując, że książka była zbyt rozwlekła i pobłażliwa. Inni uznali ją za nudną lub nie mogli połączyć się z narracją, co prowadziło do poczucia frustracji.
(na podstawie 10 opinii czytelników)
Blue Flowers
"Porywające... jakby Saavedra był współczesnym Borgesem". --Luis Alberto Urrea, O, The Oprah Magazine.
Powieść o mrocznej obsesji, utraconych połączeniach i gwałtownej miłości.
Marcos właśnie się rozwiódł i przeprowadził do nowego mieszkania. Czuje się wyobcowany od swojej byłej żony, od swojej córki, od społeczeństwa; wszystko wydaje mu się płaskie i fałszywe. Zaczyna otrzymywać listy na swój nowy adres od anonimowej kobiety z problemami, która podpisuje się jako A. i która najwyraźniej wierzy, że pisze do byłego lokatora, swojego byłego kochanka, w następstwie gwałtownego złamania serca. Marcos ulega czarowi maniakalnych, hipnotycznych listów i po raz pierwszy od lat coś go porusza.
Blue Flowers przeplata listy opisujące rozpad związku A. z rosnącą fiksacją Marcosa na punkcie tej zniszczonej osoby. Listy stają się rodzajem egzorcyzmów, gdy zarówno epistolarny romans A., jak i życie osobiste Marcosa osiągają punkt kryzysowy. Opętany przez A., jest on zmuszony odkryć jej prawdziwą tożsamość. Blue Flowers to mroczny portret pożądania, podważający przyjęte prawdy o miłości i seksie, przemocy i strachu, mężczyznach i kobietach.
© Book1 Group - wszelkie prawa zastrzeżone.
Zawartość tej strony nie może być kopiowana ani wykorzystywana w całości lub w części bez pisemnej zgody właściciela.
Ostatnia aktualizacja: 2024.11.13 21:45 (GMT)